Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Wywiad z kandydatem na burmistrza Waldemarem Paluchem

Jak będzie wyglądał Jarosław w przyszłości?

Rozmowa z Waldemarem Paluchem, obecnym burmistrzem Jarosławia i kandydatem na tę funkcję w nadchodzących wyborach, o powodach kandydowania, jego programie wyborczym, wizji miasta i pomysłach na drugą kadencję.

NMJ: Wyobraźmy sobie, że w październikowych wyborach jarosławianie ponownie dają panu mandat zaufania. Co będzie pana głównym celem?

Waldemar Paluch: – Wybieganie w przyszłość jest zawsze ryzykowne, a już przesądzanie o tym, co przyniosą wybory, wręcz niebezpieczne. Dlatego odpowiem na pytanie jako jeden z kandydatów do funkcji burmistrza, ale wcześniej wyjaśnię dlaczego zdecydowałem się ubiegać o wybór na drugą kadencję. Otóż skłoniły mnie do tego liczne sygnały wskazujące na to, że mieszkańcy dostrzegli pozytywne zmiany w Jarosławiu, jakie wspólnie udało się nam uzyskać w ciągu ostatnich 4 lat i że akceptują kierunki działania jakie zaproponowałem. Podkreślam słowo ”wspólnie”, bo tego efektu by nie było bez bliskich kontaktów z mieszkańcami, Radami Dzielnic oraz różnymi środowiskami i słuchania zgłaszanych przez nich propozycji, a następnie wykorzystywania zdobytej wiedzy przy ustalaniu zadań do realizacji.

Główny cel na przyszłość? Kontynuowanie, w możliwie najszybszym tempie, procesu rozwoju miasta, z aktywnym udziałem mieszkańców (najlepszy przykład to budżet obywatelski). Oznacza to przede wszystkim konieczność dalszego poważnego inwestowania w solidną infrastrukturę – drogi, chodniki, parkingi, kanalizację i komunikację miejską. Należy jednak pamiętać, że miasto to nie tylko infrastruktura. Dlatego należy poszerzać ofertę usług dla młodszych i starszych mieszkańców od - przykładowo - placów zabaw, przez skatepark i ścieżki rowerowe, po domy i kluby seniora, nie zapominając o sprawach kultury, zabytków, zieleni i bezpieczeństwa. Konieczne jest zachowanie równowagi w realizowanych zadaniach. Reasumując: chciałbym, o ile zostanę wybrany, kontynuować moje dotychczasowe poczynania w bliskiej współpracy z mieszkańcami i wszystkimi innymi podmiotami chętnymi do niej, zwłaszcza z nową Radą Miasta. Wspólnie możemy więcej. Jarosław – zadbany, czysty, kolorowy, przyjazny mieszkańcom i turystom, z trwałymi miejscami pracy, dogodny do życia, nauki i wypoczynku – to wizja, która określa kierunek i daje mi siły potrzebne do skutecznego działania. Będę dążył do jej realizacji, jeśli mieszkańcy zechcą wybrać mnie na drugą kadencję.

 

NMJ: Program przedstawiony przez pana na wrześniowej konwencji wyborczej brzmi bardzo obiecująco, ale w jaki sposób chce pan swoje główne zamierzenia osiągnąć? Na co konkretnie zamierza pan postawić w swoich działaniach?

W.P.: – Moje zamierzenia odnoszą się m.in. do podstawowego problemu jaki sygnalizują mieszkańcy, a mianowicie problemów z komunikacją i parkowaniem samochodów, zarówno w centrum jak i na osiedlach peryferyjnych. Miasto powinno poprawić swoją dostępność dla pieszych, rowerzystów i zmotoryzowanych, co nie jest ani proste ani szybkie do osiągnięcia w warunkach historycznej zabudowy i usytuowania Jarosławia. Bez tego jednak inne działania są mniej efektywne i natrafiają na bariery. Rozwiązanie wspomnianego problemu wymaga aktywnego udziału mieszkańców, którzy najlepiej znają swoje lokalne potrzeby. Dlatego zamierzam na przykład utrzymać zasadę, że każdego roku przeznacza się co najmniej 1 mln zł dla każdej dzielnicy na remonty dróg, chodników, parkingów i oświetlenia. Rada Dzielnicy w konsultacji z mieszkańcami będzie wybierała najpilniejsze zadania do realizacji. Zamierzam także wybudować 500 nowych miejsc parkingowych w mieście, w tym parkingów na obrzeżach rynku, co pozwoli wyprowadzić samochody ze ścisłego centrum. Na marginesie, jest duża szansa na rozpoczęcie w niedługim czasie rewitalizacji płyty rynku – właśnie złożyliśmy wniosek na dofinansowanie tego projektu. Niedługo powinna być decyzja.

NMJ: Skoro mówimy o drogach – nie sposób nie zapytać o nowy most. Jak widzi pan swoją rolę w tej sprawie, jeśli byłby pan nadal burmistrzem Jarosławia?

W.P.: – Z całą pewnością burmistrz musi być bardzo aktywny w sprawie mostu. Mimo, że to zadanie nie należy do kompetencji miasta i będzie finansowane spoza naszych środków, to musimy zabiegać o korzystne rozstrzygnięcie kwestii wręcz fundamentalnej dla sytuacji komunikacyjnej miasta, a mianowicie lokalizacji tej przeprawy. Postrzegam moją rolę jako aktywnego lobbysty interesów jarosławian. Nasze problemy rozwiąże tylko takie usytuowanie nowego mostu, które rzeczywiście odciąży ruch miejski, zwłaszcza w godzinach szczytu czy w weekendy. O takie właśnie rozwiązanie walczyłbym, jako burmistrz, do upadłego.

NMJ: Sama infrastruktura drogowa to za mało. Czy zamierza pan podjąć jakieś działania dotyczące mieszkańców potrzebujących wsparcia oraz seniorów?

W.P.: – Oczywiście! To bardzo ważna część mojego programu na kolejną kadencję. Mój cel to budowa nowych mieszkań komunalnych i socjalnych, w których zamieszkają rodziny w trudnej sytuacji. Na dzień dzisiejszy mamy już przygotowane dwa projekty budowlane na budowę nowych mieszkań przy ul. Wróblewskiego i Rybackiej. Do zagospodarowania na mieszkania komunalne jest gotowy budynek po starej siedzibie MOPS przy ul. Poniatowskiego, jednak tam czekamy na rozstrzygnięcie sądowe. Mam także świadomość jakie potrzeby stoją przed starszym pokoleniem. Dlatego będę dążył do utworzenie domu albo klubu seniora w każdej dzielnicy miasta, a także ułatwienia w dostępie tej grupy mieszkańców do kultury. Chodzi o to, aby np. raz w miesiącu każdy senior mógł za symboliczną opłatą obejrzeć film w kinie Miejskiego Ośrodka Kultury.

NMJ: A co z pozostałymi mieszkańcami? Czy oni również mogą się spodziewać czegoś ciekawego?

W.P.: – Tak, jak najbardziej. Już dziś wiem, że stać nas na to, by wprowadzić bezpłatne przejazdy autobusami miejskimi dla wszystkich jarosławian. Konieczna jest dalsza rozbudowa kanalizacji – nawet jeśli to kosztowne. Kolejny projekt, to co najmniej 100 dodatkowych miejsc dla najmłodszych, m.in. poprzez utworzenie nowego żłobka miejskiego – mam już pomysł na nową lokalizację . Rozpoczęto już prace związane z projektem budowlanym ścieżki rowerowej prowadzącej z Rynku do trasy w kierunku Radawy. Chciałbym ten projekt doprowadzić do końca podobnie jak inny, długo oczekiwany i wreszcie możliwy do realizacji, a mianowicie bulwarów nad Sanem. Dbałość o zieleń, już zauważalna dzięki ciężkiej pracy spółek miejskich, wymaga naturalnie kontynuacji. Dodatkowym mocnym akcentem byłoby zasadzenie 500 nowych drzew na terenie miasta, aby trend pozytywnych zmian był utrzymany.

NMJ: Zapytam na koniec, a co z kulturą, czasem wolnym, potrzebami młodzieży. Jaki pomysł na Jarosław ma pan w tym zakresie?

W.P.: – Uważam, że o jakości życia w mieście decyduje nie tylko stan dróg i kanalizacji, lecz w nie mniejszym stopniu dostęp do kultury, w tym kultury wysokiej, możliwości rekreacji czy spędzania czasu wolnego zgodnie z zainteresowaniami. W obecnej kadencji zwiększyłem środki na działalność kulturalną, rozwój sportu, organizację wydarzeń w mieście. Pojawiła się nowa oferta letnia - Kulturalne Lato w Mieście oraz Skwer Kultury na rynku, nawiązano do tradycji kupieckich – mamy jarmark jarosławski i bożonarodzeniowy.

Jeśli otrzymam od mieszkańców taką możliwość, w drugiej kadencji chciałbym doprowadzić do dalszego ożywienia jarosławskiego rynku. Jednym z pomysłów jest zrobienie tu zimą lodowiska, które po sezonie można by złożyć, a w kolejnym roku ponownie wykorzystać. Myślę też o wytyczeniu przy Cygańskiej Górze wyjątkowej trasy spacerowo-widokowej, która mogłaby się stać zarówno dużą atrakcją turystyczną, jak i doskonałym miejscem spotkań i spacerów dla mieszkańców. W planie jest też rozbudowa basenu letniego, tak aby powstał mały aquapark dający jeszcze więcej możliwości miłośnikom kąpieli. Jeśli uporamy się z wyznaczeniem i zbudowaniem ścieżek rowerowych, to dodałbym wtedy miejski rower i miasteczko rowerowe, czyli specjalnie zaaranżowany teren z wyznaczonymi ulicami, rondami, znakami drogowymi – świetne miejsce do spędzania czasu z dziećmi, nauki przepisów ruchu drogowego, doskonalenia jazdy na rowerze, spotkań i świetnej zabawy.

NMJ: Kiedy słucham pana propozycji, jestem pod wrażeniem doskonałej znajomości potrzeb różnych kategorii mieszkańców?

W.P.: – Pełnioną dotąd funkcję burmistrza objąłem w przekonaniu, że najważniejszy dla efektywnego wypełniania moich obowiązków jest stały kontakt z mieszkańcami, radami dzielnic, organizacjami pozarządowymi. Wsłuchiwanie się w ich głos to najlepszy sposób zdobywania wiedzy o mieście oraz problemach i potrzebach mieszkańców. To pozwoliło mi złapać i utrzymywać w zarządzaniu miastem właściwy kurs. I powiedzmy to otwarcie: jest to kurs służebny wobec mieszkańców. Jeśli zostanę ponownie wybrany, zamierzam kontynuować i podtrzymywać ścisłe relacje z nimi. Nie tylko w dotychczasowych formach obejmujących systematyczne, otwarte spotkania z jarosławianami, konsultowanie rozwiązań, oddanie części środków miasta na budżet obywatelski czy do dyspozycji Rad Dzielnic. Chciałbym do tego dodać środki na inicjatywy obywatelskie, składane przez mieszkańców lub organizacje pozarządowe i w ten sposób wzmocnić działania oddolne, sąsiedzkie, w mniejszej, ale bardzo ważnej lokalnie skali.

Plany i zamierzenia, które przedstawiłem, nie powstały wyłącznie w głowie Waldemara Palucha. To przede wszystkim efekt wykorzystania wiedzy nabytej od mieszkańców w trakcie setek kontaktów z nimi. To przełożone na język samorządowca-praktyka potrzeby, nadzieje i oczekiwania mieszkańców Jarosławia. Chciałbym, aby moje pomysły, o ile mieszkańcy je podzielą i pozwolą realizować, wsparła nowo wybrana Rada Miasta.

Jeśli Państwu podoba się mój program, proszę o głosowanie na mnie i członków ”drużyny Palucha” jako kandydatów na radnych do Rady Miasta.

NMJ: Dziękujemy za rozmowę!

Polecamy